apparently you love only ones

Ask me anything.Następna stronaArchiwum

"You’re really good at not letting people love you."

- Unknown  (via suchvodka)

(Źródło: goodniteowl, via hanhanss)

Grunt nie przywiązywać się do niczego. Do czego się przywiążesz, to chciałbyś zatrzymać. A zatrzymać w życiu nie można nic.

chyba czas wrócić :)

good book.

"Gdzieś w centrum miasta, które tkwi w każdym z nas, leży cmentarz starych miłości. Szczęściarze, zadowoleni ze swojego życia i z tego z kim je dzielą, przeważnie o nim nie pamiętają. Nagrobki są wyblakłe lub powywracane, trawa nieskoszona, wszędzie plenią się jeżyny i dzikie kwiaty. U innych miejsce to wygląda dostojnie i schludnie jak cmentarz wojskowy. Kwiaty podlano i ułożono, wysypane tłuczem ścieżki są starannie zagrabione. Widać ślady częstych odwiedzin. Cmentarz większości z nas przypomina szachownicę. Niektóre pola są zaniedbane albo wręcz leżą odłogiem. Kto by sobie zawracał głowę nagrobkami – czy też miłościami, które pod nimi spoczywają? Nawet nazwiska zatarły się w pamięci. Inne groby pozostają jednak ważne, choć byśmy niechętnie się do tego przyznawali. Odwiedzamy je często – prawdę mówiąc – zbyt często. Nigdy nie wiadomo, jak się będziemy czuli po wyjściu z cmentarza: czasem będzie nam lżej, czasem ciężej na duszy. Nie sposób przewidzieć w jakim nastroju będziemy wracać do domu teraźniejszości.”

patrzyła w okno, a ja patrzyłem na nią, na jej profil i myślałem: sercem nie mógłbym, bo serce miałem kiedyś jedno i mi się potrzaskało straszliwie i doszczętnie, i nie udało się pokleić skorupek tego dzbanka, ani łzami – tym klejem białym, ani krwią – tym klejem czerwonym, i tak nie mam serca, nie mam, więc sercem nie mógłbym, ale mógłbym taką istotę pokochać siłą woli

Zapomniałem o Tobie już zupełnie. Ciągle muszę o tym pamiętać.

Anonim zapytał: You have very nice legs :)

Thank U so much ;)

Samotna pośród ludzi pragnących mojej obecności Smutna odgrywając radosną optymistkę Głodna mając przed sobą przepych potraw Zniecierpliwiona poczynaniami losu Zimna pełna kojącego ciepła Gdybam nad przyszłością: pożegnaniami i powrotami Karzę się kochaniem nikogo mogąc mieć wszystkich Teraz, obydwoje w nienawiści, sprawiamy sobie ból Miłością do obcych, miłością do obcych Czy kochałeś? Kochasz nadal? Jaki sens posiada bezsensowna krzywda? Twoja nieobecność coraz bardziej pogarsza mój stan Sprawia coraz większy ból Wbijając igły samotności w wykorzystane serce Ludzie natarczywie pragną mojej obecności Ekscytuję swoją świadomość Krztą Twojej nieobecnej obecności Niedorosła na wszystkie aspekty życia Cień pochłania moje brudne serce Nie potrafię nie istnieć, nie być Próbowałam nie kochać Zbezcześciłam swoją duszę