"i tak sobie z przyjemnością pomyślałam, że:
1. inni też mają raka, tylko o tym jeszcze nie wiedzą
2. inni też umrą, tylko jeszcze sobie tego wyraźnie nie uświadomili
3. moim atutem jest to, że wiem, że prawdopodobnie w najlepszym razie mam około dwóch lat życia, więc muszę się postarać ich nie zmarnować
4. inni nie wiedzą kiedy umrą, więc nie mają szansy bawić się tak dobrze jak ja."
Nienawidzę za to nie kochanie. Nienawidzę za nieme oddalanie. Nie chcę karmić się złudzeniami. Pojęłam miłość jest za nami. Wiem są rany, które się nie goją. Żałuję jesteś raną moją. Znieczulasz czasem moje życie. Przywykłam choć ciągle wyję skrycie.